środa, 9 kwietnia 2014

Od Blue

 Biegłam przed siebie w ucieczce przed ludźmi.Nie chciałam aby znów mnie spotkało to co 2 lata temu.Po chwili runęłam na ziemię,ale szybko się podniosłam.Rozejrzałam się w poszukiwaniu syna.Akurat miał być złapany.Wściekła stanęłam dęba,a ludzie zaczęli krzyczeć by mnie łapali.Kopałam i gryzłam. -Rocky,uciekaj!-wrzasnęłam.On zaś ruszył cwałem do lasu.Kopnęłam jednego kowboja i uciekłam.W lesie usłyszałam ciche płakanie.To był Rocky,który schował się w krzakach. -Już maluchu.Jestem przy tobie.-szepnęłam z próbą zaspokojenia jego łez.-Nie płacz.-dodałam. -Ale Sea została złapana!-krzyknął.Fakt,ale trzeba ją ratować.-Wiem,synku.Chodź poszukajmy resztę stada.
<Bayer?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz