niedziela, 30 marca 2014

Od Bayer'a C.D Blue

-Ja jestem Bayer...-powiedziałem patrząc jej w oczy.-I... dobra nie warzne...
Klacz uśmiechneła się do mnie promiennie. Jej uśmiech... był cudowny. Jej mądre i miłe oczy połyskiwały w zachodzącym słońcu. Nagle usłyszałem gwizd. W oddali zauwarzyłem ludzi na koniach z lassami. Zerwałem się. Pobiegliśmy do stada poinformować resztę. Wszystcy zaczeli uciekać...
C.D.N. ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz