Gdy Rocky mnie ochlapał zaśmiełam się i postanowiłm również wskoczyć do wody. Zrobiłam ogromny rozchlap, taki że nawet ja byłam mokra. Przez dobre pół godziny się bawiliśmy, aż w końcu padliśmy ze zmęczenia. Położyłam się w wodzie i potem wstałam by pójść lekko głębiej. Oczywiście niezbyt chciałam żeby Rocky też poszedł głębiej, ale pozwoliłam mu się jedynie zanużyć po pierś. On oczywiście zrobił jeszcze 3 kroki w głąb, ale dalej to już sam niezbyt chciał iść. Zrobiło się już trochę ciemno więc poszliśmy do jaskini. Rocky niebardzo chciał się ze mną rozstawać nawet do sny więc ułożyłam się niedaleko niego. Następnego dnia pogalopowaliśmy do Wiecznie Białebo lasu i bawiliśmy się wśrud bielusieńkich gałonzek drzew.
<Rocky? :)>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz